METODY STYLIZACJI KRĘCONYCH WŁOSÓW

Cześć Kochani!

Ostatnio, na Instagramie zdecydowaliście, że chcecie post o metodach stylizacji kręconych włosów. Oto jest! :)

Wydawałoby się, że stylizacja kręconych włosów ogranicza się do "nałożenia" stylizatora i pozostawienia włosów do naturalnego wyschnięcia bądź wysuszenia ich dyfuzorem. Ale kto z Was jest świadom tego, że istnieje wiele metod stylizacji loków? Takowe przybyły do nas głównie zza oceanu, od kręconowłosych zagranicznych blogerek i vlogerek. Do każdej metody starałam się znaleźć filmik, najlepiej obrazujący daną czynność oraz krótko opisać ją swoimi słowami.



METODY STYLIZACJI KRĘCONYCH WŁOSÓW

DYFUZOR

Klasyczna i najbardziej popularna metoda stylizacji nadająca objętość kręconym włosom. Moja ulubiona! :)

Głowę kierujemy do dołu, ewentualnie na boki. Pasmo włosów należy umieścić w dyfuzorze (przed włączeniem suszarki), następnie ustawić nawiew na letni lub chłodny i włączyć suszarkę, ustawiając ją na najniższy bieg. Dane pasmo należy trzymać w dyfuzorze dobre kilka minut (u mnie ok. 4-5 minut). Przed zmianą pasma, wyłączyć suszarkę i powtarzać czynność, jak zostało to opisane wyżej. Filmik od 5:15.


PLOPPING

Inaczej ręcznikowanie lub koszulkowanie. Mówi się, że jest to metoda "wydobywająca skręt". Niestety, w oparciu o własne doświadczenia, muszę powiedzieć że ta metoda NIE NADAJE OBJĘTOŚCI, włosy mogą być przyklapnięte. 

Na łóżku/stole rozkładamy bawełnianą koszulkę (rękawkami do nas). Przykładamy do niej głowę tak, aby wszystkie włosy znajdowały się na czubku głowy. Górną część koszulki nakładamy na głowę tak, aby zakryć nią wszystkie włosy. Łapiemy za rękawki i zwijamy je w ruloniki. Rulony spinamy/związujemy z tyłu głowy.
Filmik od 0:55.


W ploppingu śmiało możemy iść spać, jednak mam małą uwagę to tej praktyki. W moim przypadku często włosy były spuszone. Lepiej sprawdził się plopping 30 minutowy lub jedno godzinny. :)


RAKE & SHAKE 

Dzielimy włosy na sekcje. Na każdą z nich nakładamy stylizator po całej długości pasma, od góry do dołu, przeczesując je palcami. Gdy Wasza ręka będzie znajdowała się już na dole pasma, nie puszczacie go, tylko delikatnie łapiecie za końcówki i potrząsacie całą sekcją włosów.
Filmik od 1:20.



LOC - L-LEAVE-IN CONDITIONER (odżywka, najlepiej bez spłukiwania), O-OIL (olejek), C-CREAM (krem stylizujący). 

Na całość włosów nakładamy kolejno odżywkę bez spłukiwania i olejek. Przy nakładaniu kremu dzielimy włosy na partie. Na każdą z nich nakładamy odpowiednią dla Waszych włosów ilość kremu. Przeczesujemy dane pasmo palcami, na końcu je ugniatamy. Powtarzamy czynność na każdym paśmie.
Filmik od 2:15


STC - SQUISH TO CONDISH

Myjemy włosy tak jak zawsze (u mnie zawsze metoda OMO, chyba że przypada mi mycie oczyszczające). Maskę/odżywkę wganiatamy we włosy. Po spłukaniu maski/odżywki włosy ugniatamy delikatnie, ale jak najdłużej. Po takim ugniataniu "na sucho", czas na nałożenie stylizatora. Rozprowadzamy go na dłoniach i również wgniatamy we włosy. Ważne, żeby ten dostał się w każdy zakamarek Waszych włosów. 

Włosy przy tej czynności muszą być cały czas BARDZO MOKRE! 



SOTC - SCRUNCH OUT THE CRUNCH 

Metoda, którą wiele z nas kiedyś praktykowała, ale nie miała pojęcia, że właśnie tak się nazywa. To ta metoda, przy której (po wysuszeniu) z Waszych loczków robią się... sztywne strąki! Te strąki, które trzeba następnie "odgnieść". 

Kierujemy głowę do dołu, w dłoniach rozcieramy ulubiony olejek i ugniatamy włosy na sucho, od dołu do góry. Gnieciemy sobie loczki do tego momentu, w którym zrobią się mięciutkie i puszyste. 

PS. Na mokrych włosach (przy nakładaniu stylizatora) również zaleca się ugniatać włosy. :) 


FITAGEM

Ostatnio zorientowałam się, że korzystałam z tej metody nawet nie wiedząc o jej istnieniu! Jest to względnie nowa metoda stylizacji kręconych włosów. 

Podobnie jak w przypadku powyższych metod, dzielimy włosy na partie. Na każde pasmo nakładamy odpowiednią ilość stylizatora, przeczesując przy tym włosy palcami, na końcu grzebieniem lub szczotką Denman. Dane pasmo łapiemy w dłoń tak, aby palce podzieliły je na 4 mniejsze pasma. Przy przeciąganiu dłoni po paśmie, delikatnie ściskamy włosy. Na końcu pozwalamy im swobodnie opaść i delikatnie ugniatamy je z dołu do góry. Czynność powtarzamy na całych włosach.
Filmik od 3:20



FINGER COILS

Metoda bardzo czasochłonna, ale u niektórych daje spektakularne efekty! Najlepiej sprawdza się na typie loków 3c w górę

Jest to nic innego jak nawijanie każdego pasma z osobna na palec. Na początku rozczesujemy włosy. Dzielimy je na sekcje. Na każdą z nich nakładamy stylizator. Warto jeszcze raz przeczesać włosy szczotką typu Denman (wkrótce pojawi się wpis). I nawijamy! :) Gdy włosy będą suche, loczki należy porozdzielać. Najlepiej z dodatkiem ulubionego olejku, aby uniknąć puchu.
Filmik od 1:20



TWIST OUT

Metoda stosowana przeważnie na suchych, bądź w połowie suchych włosach. Włosy dzielimy na partie, na każde pasmo nakładamy ulubiony stylizator. Każde pasmo dzielimy na dwa mniejsze i zawijamy je ze sobą nawzajem. Na końcówki dokładamy odrobinę stylizatora. Czynność powtarzamy na całych włosach. Pozostawiamy tak włosy na kilka godzin lub na całą noc. Podczas rozdzielania pasm dobrze użyć ulubionego olejku, który zapobiegnie spuszeniu się włosów (jak w metodzie finger coils). 

PS. Według mnie jest to dobra metoda do reanimacji kręconych włosów. :)


PRAY HANDS 

Włosy dzielimy na sekcje. Na każde pasmo nakładamy stylizator w następujący sposób: odpowiednią ilość stylizatora rozprowadzamy na dłoniach po czym przejeżdżamy otwartymi dłońmi po danym paśmie. Powtarzamy na całych włosach. Na koniec wgniatamy olejek w końcówki. 



W przypadku każdej z metod możemy pozwolić włosom wyschnąć naturalnie lub pomóc im dyfuzorem. 

Mam nadzieję, że wszystko jest dla Was jasne. Dla lepszego zobrazowania załączyłam filmiki przedstawiające daną metodę. Starałam się opisać powyższe metody jak najprościej tylko potrafiłam. Oby się Wam spodobało! Jeżeli macie jakieś uwagi, piszcie w komentarzach lub na maila. :)

Ciekawi mnie, które metody już znaliście, a które widzicie pierwszy raz. Dajcie znać! :) 

Buziaki!

PS. W kolejce czeka dla Was post o pielęgnacji kręconych włosów latem! Z pewnością Wam się przyda. :) A na zdjęciu głównym zdecydowany BADHAIRDAY... Upał w połączeniu z kremem Boots zaowocował włosową masakrą...

źródła: www.youtube.com/; www.naturallycurly.com/; własna wiedza;


Bądź na bieżąco z postami: 
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz