Wypadanie włosów - STRES

Cześć Kochani!

Postanowiłam rozwinąć serię o wypadaniu włosów. Chcę scharakteryzować każdy problem z osobna, aby był on dla Was bardziej czytelny. W TYM poście pokrótce opisywałam przyczyny wypadania włosów. Nie będę pisała o przesileniu jesiennym/wiosennym, bo ten powód wydaje mi się oczywisty. Na pierwszy ogień wezmę STRES - problem, który można zwalczyć bez leczenia farmakologicznego. Choroby i badania z nimi związane zostawię Wam na później. Gotowi? :)


Na początek krótka charakterystyka cyklu włosa.
Wyróżnia się trzy okresy w jakich znajduje się mieszek włosowy:

» anagen (faza wzrostu włosa, trwa średnio 4 lata niekiedy nawet do 8. lat);

» katagen (faza przejściowa - inwolucja mieszka, czyli zanik fizjologiczny, trwa ok. 2 tygodnie);

» telogen (faza spoczynku trwająca od 2. do 4. miesięcy), w tej fazie nowo rosnący włos z tego samego mieszka wypycha stary, nie rosnący.



Normalna dzienna utrata włosów mieści się w przedziale 50 - 100 sztuk. To czysta teoria. W rzeczywistości każdy z nas ma swoją normę. U mnie wynosiła ona kiedyś ok. 30 włosów dziennie. Teraz jest to blisko 130 dziennie. Ważne jest to, aby obserwować ile włosów nam wypada. Jeżeli ilość przez lata się nie zmienia, jest OK. Jeżeli natomiast wypadanie się nasili, a ilość wypadniętych włosów wzrośnie, oznacza to że mamy problem. Organizm daje nam znak, że coś jest nie tak. Nie warto bagatelizować wypadania włosów, ponieważ może nieść za sobą poważne konsekwencje.

Stres towarzyszy nam przez całe życie. Każdy na stres reaguje inaczej i inaczej go pokonuje. Już od dawna wiadomo, że stres nie wpływa korzystnie na nasz organizm. Często niesie za sobą inne schorzenia w tym nadmierne wypadanie włosów. Można wyróżnić dwa rodzaje stresu:

» fizjologiczny - stres, który towarzyszy nam przez dłuższy okres czasu (wypadek, śmierć bliskiej osoby, ciężkie warunki pracy, długotrwałe problemy rodzinne, choroby, mobbing);

» emocjonalny - tzw. krótkotrwały (kłótnia z rodziną, zmiana miejsca zamieszkania, egzaminy i testy, spóźnienia do pracy/szkoły);

Ten drugi bankowo nie spowoduje utraty włosów, jednak pierwszy - fizjologiczny - już tak. Dlaczego? Naczynka krwionośne ulegają obkurczeniu - cebulki włosa dostają za małą ilość krwi, są wtedy niedotlenione i nieodżywione. Prowadzi to do miniaturyzacji mieszków włosowych w skutek którego wypadają włosy.

Warto wspomnieć, że nie tylko sam stres może powodować utratę włosów. Wpływ na to mają również zaburzenia funkcjonowania naszego organizmu.
Niestety stresu nie da się wyeliminować, można go jedynie ograniczyć lub nauczyć się zwalczać. W tym pomoże zmiana trybu życia, zmiana otoczenia/pracy lub zajęcia wyciszające i relaksujące.

Włosy zaczynają wypadać w czasie ok. 2-3 miesięcy od zadziałania czynnika, w tym wypadku stresu. Jeżeli teraz przeżywacie ogromny stres, a włosy jeszcze trzymają Wam się na głowie, za kilka miesięcy zauważycie ich osłabienie i nasilone wypadanie. Więc jeżeli żyjecie w stresie, a włosy są jeszcze mocne i nie zaczęły wypadać, zacznijcie reagować już teraz! Możecie załagodzić skutki obecnego stresu!

W skutek stresu mogą się u nas pojawić lub nasilić przypadłości takie jak:

» łuszczyca;
» pokrzywka;
» atopowe zapalenie skóry;
» łysienie;

W przypadku łysienia i łuszczycy, zaostrzenie tych przypadłości może nastąpić nawet w ciągu kilku dni bądź tygodni od zadziałania stresu.

Wyróżnia się trzy rodzaje wypadania włosów spowodowanych stresem:

» ŁYSIENIE TELOGENOWE; zjawisko dotyczące patologii wzrostu włosa. Występuje gdy zaburzona zostaje proporcja ilości włosów w fazie wzrostu i w fazie spoczynku. W tym wypadku łysienie spowodowane jest wydłużeniem się fazy spoczynku włosa. Po ok. trzech miesiącach od wystąpienia przyczyny, włosy są gotowe wypaść prawie w komplecie.

Łysienie telogenowe występuje w skutek nagłych przypadków, przewlekłego napięcia emocjonalnego, zabiegów operacyjnych, porodu, chorób zakaźnych, urazów lub niedoborów żywieniowych. Jest to łysienie najczęściej odwracalne.

Łysienie telogenowe może mieć charakter przejściowy, jeżeli czynnik był jednorazowy lub przejściowy. W takim przypadku włosy są w stanie odrosnąć w czasie 3-6 miesięcy.

Podczas stresu, w organizmie człowieka zostają zaburzone przemiany mieszka włosowego, które prowadzą właśnie do wyżej wymienionego typu łysienia.

Wpływ na łysienie telogenowe mogą mieć zaburzone wyniki:

» prolaktyny;
» ACTH (kortykotropina);
» CRH (kortykoliberyna);


» ŁYSIENIE PLACKOWATE; charakteryzuje się występowaniem miejsc całkowicie pozbawionych włosów. Mogą być one przejściowo lub trwale pozbawione włosów.
Łysienie plackowate może rozwijać się stopniowo lub nagle, wyróżnia się jego trzy rodzaje: alopecia areata - miejscowe wypadanie włosów, alopecia totalis - łysienie całej głowy, alopecia universalis - utrata wszystkich włosów.

Nie ma stricte określonej przyczyny łysienia plackowatego, jednak mówi się, że jedną z przyczyn jest właśnie przewlekły stres. W przypadku zmagania się z tym rodzajem łysienia, zaleca się zniwelowanie źródeł stresu. Często należy zmienić dotychczasowy styl życia (pracę, żywienie, wprowadzić aktywniejszy tryb życia). W przypadku baaaardzo stresującego życia, zalecane są mediacje z psychologiem.

Jeżeli łysienia plackowatego nie odziedziczyliście w genach, może być ono odwracalne. Należy się wtedy udać do godnego polecenia dermatologa i/lub trychologa (bardziej polecam trychologa), który podejmie odpowiednią kurację. Natomiast w przypadku genetycznego łysienia plackowatego, wypadanie włosów będzie nieodwracalne.

» TRICHOTILLOMANIA, łysienie spowodowane przyczynami fizycznymi, charakteryzuje się tym, że chory sam wyrywa sobie włosy. Czuje po tym wielką ulgę. Dzieje się tak w skutek ogromnego napięcia, za czym idzie, także przewlekłego stresu. Nieleczona trichotillomania prowadzi do zniszczenia mieszków włosowych i zahamowania wzrostu włosa.

Mówi się, że ze stresu tworzą się wszystkie choroby. Coś w tym jest. To właśnie od stresu wszystko się zaczyna. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że nadmierne wypadanie włosów w ich przypadku pojawiło się właśnie w wyniku stresu.
W moim przypadku stres również bardzo przyczynił się do nadmiernego wypadania, ale nie zdawałam sobie z tego sprawy.

METODY MOGĄCE WPŁYNĄĆ KORZYSTNIE NA WYPADANIE WŁOSÓW W PRZYPADKU STRESU:

» regularny masaż skalpu, najlepiej z dodatkiem olejku;
» wcierki pobudzające mieszki włosowe (np. z kofeiną, czerwoną papryką);
» ograniczenie stresu poprzez ćwiczenia relaksacyjne (joga, medytacja);
» zmiana stylu życia (więcej ruchu, odpowiednia dieta);
» zmiana środowiska (pracy, odizolowanie się od toksycznych osób);
» mediacje z psychologiem;

Powyższe metody są tylko moją małą sugestią. U niektórych wystarczy wprowadzić więcej ruchu i aktywności, aby problem zniknął. U niektórych potrzeba będzie więcej czasu i metod.

Przeanalizujcie swoje życie i pomyślcie, czy to właśnie nie stres jest u Was winny wypadaniu włosów. Jeżeli tak, udajcie się do sprawdzonego trychologa (od siebie mogę polecić Panią Ewelinę Wysoczańską!), który fachowym okiem spojrzy na stan Waszej skóry głowy i podejmie odpowiednie kroki, aby załagodzić lub zniwelować problem wypadania. Nie lekceważcie tego, bo możecie wpakować się w dużo poważniejsze kłopoty, których skutki mogą być już nieodwracalne.

Są tutaj osoby, u których to właśnie stres spowodował nadmierne wypadanie włosów? Jak sobie z nim poradziliście? Korzystaliście z pomocy specjalisty? Piszcie w komentarzach! :) Chętnie poszerzę post o Wasze doświadczenia/rady i sugestie!

Buziaki!

źródła: www.hairmedica.pl / www.gabinettrycholgoiczny.pl

Bądź na bieżąco z postami: 
https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.facebook.com/curlyclaudie
http://www.instagram.com/curlyclaudie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz