WŁOSOWA AKTUALIZACJA - LUTY

Cześć Kochani!

Kolejny miesiąc minął w mgnieniu oka! W zasadzie mnie to cieszy, bo mam już dość mrozów i czekam z utęsknieniem na cieplejsze dni. Dzisiaj mam dla Was kolejną włosową aktualizację. Niewiele różni się od poprzednich, ale włosy co raz rzadziej mnie denerwują, a to duży plus! :)




Bez bicia się przyznam, że w lutym zaniedbałam olejowanie włosów. Wam wszędzie o tym trąbię, a sama przestałam się do tego stosować. Obiecuję poprawę! :)

Kręciołki co raz lepiej się prezentują. Zaczynają zyskiwać na objętości, skręt też mnie satysfakcjonuje. Na głowie pojawiło mi się mnóstwo baby hair. Mam nadzieję, że już ze mną zostaną i nie wypadną. Wciąż boję się je podcinać, z racji że jest ich jeszcze mało. Mam w planach ograniczenie silikonów do minimum, ale poczekam aż skończą się mrozy i będę mogła sobie na to pozwolić.

Kosmetyki, których używałam w lutym:

Oleje: -

Odżywki do mycia na długości: Kallos Color, Petal Fresh Citrus & Aloe, Elseve Total Repair 5;

Szampony: Ziaja z figą, Wax Pilomax Pure Wax, Babuszka Agafii ze zmrożoną wodą, Pharmaceris H-Sensitonin micelarny;

Maski: Kallos Aloe, Biovax Keratin, Dove Advanced Series Quench Absolute, O`Herbal z lnem, Kallos Multivitamin, Kallos Banana, Alterra Granat & Aloes;

Stylizatory: Inebrya Duo Style, Inebrya Roll up, Boots Curl Creme, Osis+ Curl Honey, Osis+ Curl Me Soft, Kemon High Density, Renee Blanche Bheyse Curly Time, Osis+ Bouncy Curls, Kativa Superfruit Perfector, Tigi Bed Head Foxy Curls, Syoss Curls & Waves, Kallos Lab 35 żel, glutek DIY;

Olejki zabezpieczające: Isana Oil Care;

Peelingi: Pharmaceris H-STIMUPEEL, Basil Element peeling;

Wcierki: Banfi Hajszesz, Pharmaceris H-STIMUFORTEN;

Kuracje / suplementy: kuracja przeciw wypadaniu włosów PHARMACERIS, napar z liści pokrzywy, dieta odpowiednia dla grupy krwi;

Witaminy i inne: wit. B12, wit. D3, tran z dorsza, cynk, żelazo;

Do ostatniego mycia - zdjęcia aktualizacyjne - użyłam produktów zaznaczonych kolorem.




Od jakiegoś czasu zrezygnowałam z ananasa do snu, staram się również nie wiązać włosów w koczka. Po każdym spięciu ich do góry, boli mnie skóra głowy, a włosy wypadają w znacznie większej ilości. Podczas snu, loki zarzucam za poduszkę. Są dni kiedy totalnie się pomajtają i spuszą, ale wolę to niż wyciąganie garści włosów z odpływu. :)

Leczenie żelazem dalej trwa! W kwietniu planuję powtórzyć wyniki żelaza oraz ferrytyny. Zobaczymy, czy coś ruszyło. :) Ponownie kupiłam Calcium Pantothenicum. Świetnie działał na porost ostatnim razem, może i teraz się sprawdzi!

UWAGA! Od marca planuję rozhulać serię o wypadaniu włosów. Będę chciała scharakteryzować każdy rodzaj wypadania, ale także stworzyć mały kącik z Waszymi historiami dotyczącymi wypadania włosów. Czy jest ktoś, kto chciałby się podzielić swoją historią? :)

Tym czasem zaczynamy nowy miesiąc! Wszystkiego dobrego. :*

Buziaki!

Bądź na bieżąco z postami:
https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.facebook.com/curlyclaudie
http://www.instagram.com/curlyclaudie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz