PHARMACERIS, H-STIMUPEEL - OCZYSZCZAJĄCY PEELING TRYCHOLGICZNY

Cześć Kochani!

Nie wiem jak u Was, ale u mnie już co raz bardziej wiosennie! Baterie co raz częściej naładowane na full, za czym idzie - chce się żyć! Teraz może być już tylko lepiej. :)
Z racji, iż ostatnio było dużo postów włosowych, dzisiaj mam dla Was krótką i przyjemną recenzję mechanicznego peelingu trychologicznego Pharmaceris H-STIMUPEEL. Wiele z Was często mnie o niego pyta: jak się sprawdza i czy mogę go polecić? Odpowiedź w dzisiejszym wpisie, zapraszam!


Od mojej ostatniej konsultacji z trychologiem - TUTAJ - przywiązuję co raz większą wagę jeżeli chodzi o dobór peelingów. Według zaleceń powinnam oczyszczać skórę głowy raz na tydzień. Dobrze byłoby dobrać odpowiedni środek do tej czynności. Skusiłam się więc na peeling od Pharmaceris. Czytałam dużo pozytywnych opinii na jego temat i postanowiłam wypróbować go na własnej skórze.

Pierwsze opakowanie peelingu zakupiłam w październiku ubiegłego roku, denko nadeszło na początku lutego. Produkt starczył mi na ok. 3,5 miesiąca, więc nie jest źle! Tym bardziej przy tak częstej aplikacji. Moim zdaniem JEST WYDAJNY!

Koszt to ok. 30 - 35 PLN / 125 ml. Peeling można zakupić na stronie Pharmaceris, w aptekach internetowych, a także większości aptek stacjonarnych, więc duży plus za dostępność!

Produkt zamknięty jest w miękkiej tubce zakończonej wygodnym aplikatorem, który znacznie ułatwia rozprowadzanie peelingu po skórze głowy. Dzięki niemu dotrzecie w każdy zakamarek.



Sprawa jest o tyle fajna, że w momencie gdy wyczujecie, że produkt Wam się kończy, z łatwością można odkręcić aplikator, dolać odrobinę wody, wstrząsnąć, a peeling starczy Wam na kolejne 2-3 aplikacje! Nie ma potrzeby rozcinania opakowania. Możecie wręcz wydusić z niego ostatnią kroplę. :)

Konsystencja peelingu kremowa, nie lejąca się. Peeling zawiera mnóstwo drobinek - zmielone ziarna kawy oraz łupin z pestek moreli, które można z łatwością wypłukać. Zapach delikatny, nie narzucający się. Ciężko mi określić konkretny zapach.



Skład:
Aqua (Water), Cetyl alcohol, Propylene Glycol, Behentrimonium Chloride (substancja myjąca), Trilaureth-4 Phosphate (środek zmiękczajcy), Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder (puder z pestek moreli), Piroctone Olamine (pirokton olaminy - konserwant), Glycerin, Tartaric Acid (kwas winowy - regulator pH), Caffeine (kofeina), Caesalpinia Spinosa Gum (emulgator/polimer), Papain (ścierniwo), Sodium Hydroxide (wodorotlenek sodu- regulator pH), Citric Acid (regulator pH), Alcohol, Lactic Acid (kwas mlekowy - regulator pH - humektant), Maltodextrin (antystatyk), Urea (mocznik), Xantham Gum (guma ksantanowa - emulgator/zagęstnik), Hydroxyethylcellulose, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Lecithin (lecytyna - emulgator), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant - humektant), Parfum;

W składzie: emolient, cztery humektanty (w tym jeden konserwant), substancja myjąca (łagodna), kilka regulatorów pH, dwa antystatyki, dwa emulgatory, alkohol (ciężko powiedzieć czy jest on zły czy dobry) i pięć substancji aktywnych:

» KOFEINA (caffeine) - poprawia mikrocyrkulację skóry głowy, dotlenia mieszki włosowe, spowalnia łysienie, hamuje wypadanie włosów, pobudza wzrost nowych włosów;

» PIROKTONIAN OLAMINY (piroctone olamine) - działanie antybakteryjne, niweluje łupież, neutralizuje grzyby;

» MOCZNIK (urea) - działa zmiękczająco i nawilżająco na skórę głowy, zapobiega przesuszaniu skóry;

» ŁUPINY Z PESTEK MORELI (prunus armeniaca (apricot) seed powder) - substancja ścierna, ma właściwości złuszczające, oczyszcza skórę głowy;

» PAPAINA (papain) - ma właściwości złuszczające, działa bakteriobójczo, oczyszcza skórę głowy; 


Na powyższym zdjęciu widzicie efekt jaki ma gwarantować peeling. Przed używaniem peelingów moja skóra głowy wyglądała podobnie jak na zbliżeniu ze zdjęcia "przed" (poniżej zdjęcie mojej skóry głowy). Na kolejną wizytę trychologiczną planuję iść w kwietniu, więc nie wiem jeszcze jak pod trichokamerą wygląda moja skóra głowy po użyciu peelingu Pharmaceris. Mogę jednak wypowiedzieć się jakie są moje odczucia.

żółta plamka to pozostałości kozieradki :D

Po użyciu Pharmaceris H-STIMUPEEL czuję wyraźne oczyszczenie skóry głowy, jest gładka, nawilżona i miękka. Nie mam problemów z przetłuszczaniem czy też łupieżem. Często zdarzało mi się, że skóra głowy w dotyku była lepka (?), teraz naprawdę bardzo rzadko mogę spotkać taki efekt.

Jak już wspomniałam, peeling stosuję raz w tygodniu. W moim przypadku nie jest to ani za często ani za rzadko. Nigdy nie żałuję produktu, daje jego sporą ilość, aby w każde miejsce mógł dotrzeć równomiernie. Biorąc pod uwagę, to na ile starczył mi peeling oraz to jak często go wykonuję, mogę ponownie stwierdzić, że JEST WYDAJNY!

Na oczyszczenie skóry głowy poświęcam ok. 5 minut przed myciem włosów. Peeling rozprowadzam, po czym wmasowuję go w skalp. Drobinki świetnie oczyszczają, ale co jeszcze ważne - masują! Pobudzają mieszki włosowe do wzrostu, a także rozluźniają skórę głowy. Cudo!

Częstość stosowania peelingu każdy musi dobrać do siebie. U innych starczy wykonanie go raz na dwa tygodnie, u innych nawet co mycie.

Pharmaceris H-STIMUPEEL doskonale przygotowuje skórę głowy do dalszych zabiegów oraz zwiększa przyswajalność substancji aktywnych. Osobiście jestem mega zadowolona z działania peelingu od Pharmaceris. Spełnił moje oczekiwania w 100%!

Warto jeszcze wspomnieć, że gwiazda dzisiejszego wpisu, dzięki substancjom aktywnym może nieść za sobą wiele zastosowań:

» hamuje wypadanie włosów i pobudza wzrost nowych włosów;
» niweluje łupież;
» łagodzi łojotokowe zapalenie skóry głowy;
» wpływa korzystnie na włosy przerzedzające się, ze skłonnością do łysienia;

Napisałam MOŻE, ponieważ osobiście nie zmagam się z innym problemem niż wypadanie włosów i nie wiem czy faktycznie sprawdzi się przy innych dolegliwościach.


O zaletach regularnego peelingu skóry głowy pisałam TUTAJ, wciąż uważam że warto poświęcić dodatkowych 5 minut na specjalną pielęgnację skóry głowy. Do tej pory używałam peelingu trychologicznego Bandi - TUTAJ, Pharmaceris oraz Basil Element od Elfapharm - o nim już wkrótce - ze wszystkich trzech jestem baaardzo zadowolona i gorąco je Wam polecam. :)

Aktualnie stosuję całą serię przeciwko wypadaniu włosów od Pharmaceris. Myślę, że już niebawem pojawi się post podsumowujący kurację. :) Ciekawi? 

A wy jakiego peelingu używacie? Stawiacie na kupne, czy naturalne - DIY? Piszcie! :) 

Buziaki!

Bądź na bieżąco z postami:
https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.facebook.com/curlyclaudie
http://www.instagram.com/curlyclaudie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz