NATURE QUEEN - olej z pestek ŚLIWKI


Cześć Kochani!

Ostatnio dużo recenzji! Obiecuję, że następny post będzie typowo włosowy. :)

Dziś mam dla Was krótką i zwartą recenzję naturalnego olejku z pestek śliwki Nature Queen. Kosmetyk otrzymałam jako Ambasadorka Kosmetyczna. Już przy drugim zgłoszeniu na stronie, udało mi się zakwalifikować do testów! :)



Spośród 4 produktów wybrałam olejek z pestek śliwki. Pomyślałam, że może okazać się cudem dla włosów. Jak było? To za chwilkę, najpierw kwestia techniczna. :)

Olejek zamknięty jest w opakowaniu farmaceutycznym (szklana buteleczka) o pojemności 30 ml. Opakowanie wyposażone jest w pompkę/mały atomizer, które zdecydowanie ułatwia dozowanie olejku. Niestety, szklana buteleczka okazała się moją zmorą, olejek spadł i... rozstrzaskał się o podłogę. Na szczęście ucierpiało jedynie dno, dzięki czemu olejek mogłam przelać do innego opakowania i używać go dalej.
 
Konsystencja oleista, kolor pomarańczowy. Zapach zbliżony do marcepanu. Produkt zapowiada się być wydajny.

Olejek przeznaczony jest do włosów, skóry i paznokci. Używałam go jedynie do włosów i chyba na wszystkie możliwe sposoby.

Trzy razy naolejowałam nim włosy, ale przyznam że bez szału. Lepszy efekt uzyskałam przy użyciu oleju słonecznikowego.
Dodawałam go do masek, włosy po wysuszeniu były gładkie i lśniące, więc plus!
Przy puchu brałam dwie pompki olejku i wygładzałam włosy, tutaj całkiem dobrze się sprawdził.
Niwelował puch i włosy mogły przetrwać kolejny dzień bez spinania w koczka.
Przy strąkach po stylizacji odgniatałam nim loczki. Działanie bardzo dobre - strąki znikały, a włosy stawały się miękkie.

Oczywiście jest jedno "ale", dość duże "ale" jak dla mnie... po każdym użyciu olejku, włosy delikatnie mi się przetłuszczały. Nigdy nie miałam z tym problemu, więc byłam bardzo zaszokowana, kiedy to zauważyłam.

Koszt to ok. 23 PLN/30 ml

Szczerze przyznam, że sama z siebie chyba nie skusiłabym się na jego zakup. Bardzo się cieszę, że miałam okazję go przetestować, ale wciąż nie jestem przekonana. Na moich włosach nie zrobił rewelacji, za tę kwotę wolałabym zaopatrzyć się w olej, który jest już u mnie sprawdzony.

Znacie ten olejek albo firmę? Jeżeli mieliście z nim do czynienia napiszcie jak efekty!

Buziaki! :) 

Bądźcie na bieżąco z postami:

https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.facebook.com/curlyclaudie
http://www.instagram.com/curlyclaudie



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz