Isana OIL CARE - OLEJEK ZAPEZPIECZAJĄCY


Cześć Kochani!

Dziś udało mi się zrobić kilka fotek na zapas, więc w najbliższym czasie wpisy będą pojawiały się częściej. Ostatnio trudno o dobre światło, musiałam pokombinować, aby zdjęcia wyszły ładnie. Myślę, że nie są tragiczne :D



Przyszła pora na krótką recenzję produktu zabezpieczającego włosy. Zima i mrozy zbliża się wielkimi krokami, a u niektórych już nawet zawitała. Warto pamiętać o należytym zabezpieczeniu włosów, które uchroni przed uszkodzeniami i mrozem. Więcej o pielęgnacji kręconych włosów zimą możecie przeczytać TUTAJ

Isana Oil Care możecie kupić stacjonarnie w Rossmannie. Standardowa cena to 14.99 PLN / 100 ml. Często jednak znajdziecie go na promocji w cenie ok. 11 PLN.


Olejek zamknięty jest w porządnej, lecz "miękkiej" buteleczce o pojemności 100 ml. Produkt można dozować za pomocą pompki, co zdecydowanie ułatwia sprawę!



Skład:

Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, DimethiconolHelianthus Annuus Hybrid Oil, Helianthus Annuss Seed Oil, Parfum, Argania Spinosa Kernel Oil, Limonene, Linalool, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Citral, CI 40800 (barwnik)

Skład nie należy do zachwycających, ale jak na olejek zabezpieczający, idealny na zimę - może być.
Znajdziemy 3 silikony - lotne oraz łatwe do usunięcia za pomocą łagodnego szamponu, 3 oleje: olej słonecznikowy (hybrydowy), olej z nasion słonecznika oraz olej arganowy. Następnie już tylko kompozycje zapachowe, których jest sporo.

Olejek przeznaczony jest dla osób, które nie stosują metody Curly Girl (ze względu na silikony).

Konsystencja mocno gęsta, oleista, lecz nie tak lejąca jak oleje spożywcze. Kolor intensywnie pomarańczowy. Zapach bardzo przyjemny, intensywny, przypomina mi delikatnie mydła Dove zmieszane z kompozycją kwiatową. Zapach utrzymuje się na mokrych jak i na suchych włosach.



Po użyciu włosy są miękkie oraz dostatecznie wygładzone.  Do tej pory używałam olejków Marion bądź Bioelixire z Biedronki, których działanie oceniam takie 3,5/5. Zdecydowałam, że czas na małe zmiany, nabyłam Isanę. Przyznam, że ta świetnie sprawdza się jako zabezpieczacz oraz reanimator spuszonych włosów! Wystarczy odrobina olejku, aby ujarzmić spuszoną grzywę. Idealnie sprawdzi się podczas mroźnych dni.

Jak na swoją cenę i skład, Isana Oil Care jest naprawdę niezły! Ponadto jest łatwo dostępny. Z czystym sercem mogę go Wam polecić, myślę że warto spróbować mając pod ręką tak ciekawy produkt. :)

Macie już o nim swoje zdanie? Piszcie! :)

Plany na Sylwestra są? :D
Buziaki! <3


Bądź na bieżąco z postami! :)

https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.facebook.com/curlyclaudie
http://www.instagram.com/curlyclaudie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz