Prawidłowe mycie kręconych włosów - METODA OMO + stylizacja


Cześć Kochani! :)


EDIT: W związku z tym, że dużo osób chciało mieć wszystko w jednym miejscu, kilka słów o stylizacji zawarłam właśnie w tym poście.
 
Przyszła pora na post o myciu kręconych włosów. Chcę Wam przedstawić najlepszą metodę mycia loczków. Metodę, z której każda kręcona głowa powinna skorzystać. Chociaż raz, na próbę! Założę się, że gdy już spróbujecie, zostaniecie przy niej na stałe. Mowa oczywiście o METODZIE OMO.

www.pexels.com
Opisywałam ją już w poście metoda Curly Girl oraz pielęgnacja moich włosów. Na końcu posta znajdziecie również krótką listę polecanych przeze mnie kosmetyków, których można śmiało użyć podczas mycia włosów metodą OMO.

Metoda OMO, czyli ODŻYWKA - MYCIE - ODŻYWKA. 

Nie będę już trąbiła o olejowaniu przed każdym myciem, bo raczej oczywiste jest, że nie należy go zaniedbywać. Kilka słów o olejowaniu możecie przeczytać w poście podstawy olejowania oraz metody olejowania włosów.

Teraz do rzeczy!

1. Mycie włosów odżywką - myjadło (pierwsze O).

Moczymy włosy ciepłą wodą, po czym nakładamy na nie odżywkę/maskę o ubogim składzie. Wmasowujemy ją we włosy, a następnie (mając jeszcze odżywkę na głowie) rozczesujemy włosy. Wszystko robimy delikatnie. NIE SPŁUKUJEMY!

Warto zaopatrzyć się w takie myjadło nie zawierające silikonów, które na tym etapie mycia, mogłyby znacznie obciążyć włosy.

Myjadła znajdziecie TUTAJ.


2. Szampon z łagodnym detergentem.

Szampon nakładamy na skórę głowy i delikatnie go wmasowujemy. Podczas tej czynności również bądźmy delikatni i nigdzie się nie spieszmy. SPŁUKUJEMY myjadło oraz szampon przy użyciu ciepłej wody.

Co nieco o silnych i łagodnych detergentach możecie przeczytać TUTAJ.

Szampony TUTAJ.


3. Maska o bogatym składzie.

Ostatnim krokiem jest nałożenie maski o bogatym składzie. Takowa może już zawierać silikony. Na całość włosów nakładamy sporą ilość danej maski, delikatnie wmasowujemy we włosy. Możemy przeczesać je jeszcze grzebieniem, aby dokładnie rozprowadzić maskę. Po jej nałożeniu zakładamy czepek/zrywkę i ręcznik/koszulkę. Takowy turban trzymamy od 30 do 60 minut. Po tym czasie całość zmywamy CHŁODNĄ, dla odważnych zimną, wodą (tym sposobem domkniemy łuski włosa).

Jeżeli lubicie eksperymentować, to do każdej maski możecie dodać 1. łyżeczkę ulubionego oleju lub ulubione półprodukty. Do odważnych świat należy! :)

Maski TUTAJ.


Lista polecanych przeze mnie produktów;

Myjadła:

Kallos Color;
Kallos Aloe;
odżywki Petal Fresh;
Mrs. Potter`s Aloes i Jedwab;


Łagodne szampony:

Babydream Shampoo;
Biovax Opuntia Oil & Mango;
szampony Vianek;


Maski (tutaj każdy ma pole do popisu!):

Kallos Multivitamin (emolientowa);
Kallos Omega (emolientowa);
Kallos Banana (emolientowa);
Kallos Aloe (humektantowa) + olej;
Biovax Opuntia Oil & Mango (emolientowo - humektantowa);
O`Herbal z wyciągiem z chmielu do włosów kręconych (emolientowo - proteinowa);

Z czasem lista na pewno się powiększy! :)


4. Stylizacja.

Po zmyciu maski (drugie O) zimną wodą, gdy ta namiętnie kapie z głowy, należy delikatnie przeczesać włosy. Palcami lub grzebieniem, ale na tyle dokładnie, aby wyczuć ewentualne supełki i kołtuny. Następnie nadmiar wody delikatnie odcisnąć, ale tak, aby włosy wciąż pozostały BAAARDZO mokre. Nakładamy stylizator głową skierowaną do dołu. Najlepiej jest go wgniatać w poszczególne partie włosów, jednak wiem, że każdy z Was ma swoje niezawodne metody, o których już wkrótce napiszę.

Ważne, aby wybrać definiujący i utrwalający stylizator. Taki, która nada Waszym włosom kształtu, zbije loczki, a także utrwali je na tyle, aby wytrzymały do następnego dnia.

Stylizacja kręconych włosów stanowi nieodłączny element pielęgnacji. Ba, stanowi 50 % sukcesu, dlatego warto wybrać naprawdę sprawdzony i w miarę mocny stylizator.

 

5. Zabezpieczenie końcówek i włosów na długości. 

Po nałożeniu stylizatora, wciąż z głową w dół, należy zabezpieczyć końcówki oraz włosy na mniej więcej połowie długości. Do tego posłużą Wam olejki, sera lub jedwabie z silikonami. Olejek rozprowadzamy na dłoniach, po czym wgniatamy go w loczki.

Polecam olejki z jak najmniejszą ilością świństw! Omijajcie alkohole, zwłaszcza alcohol denat. Silikony dozwolone!

Czas na suszenie! Suszcie suszarką z dyfuzorem albo pozostawcie włosy do naturalnego wyschnięcia.



W razie pytań śmiało zapraszam do kontaktu poprzez adres e-mail oraz facebookowy fanpage! :)



Buziaki!


Bądź na bieżąco z postami! :) 

https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.instagram.com/curlyclaudie
http://www.facebook.com/curlyclaudie



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz