KALLOS COLOR - GENIALNE MYJADŁO Z OLEJEM LNIANYM


Cześć Kochani!

Przyszła sobota, pora na kolejny post! Dzisiaj krótko i przyjemnie. Przychodzę do Was z recenzją genialnego myjadła, jakim okazał się Kallos Color! Nie pożałujecie, zapraszam! :)



Ok. 1,5 miesiąca temu nabyłam swój słój Kallos Color. Do tej pory jako myjadła używałam Mrs. Potter i odzywek Petal Fresh. Po Waszych "namowach" oraz dobrych opiniach, skusiłam się na kolejnego Kallosika.



Jak każda maska marki Kallos, Color również zamknięty jest w litrowym słoju. Koszt to średnio 9-14 PLN/1000 ml. Możecie zakupić go w drogeriach tj. Hebe, Natura; hurtowniach fryzjerskich, sklepach internetowych. Jest dostępny niemal wszędzie!

Konsystencja jak każdego innego Kallosa. Dość gęsta, lecz nie lejąca się. Przyznam, że zapach ciężko jest mi określić. Jest dość mocny jak na Kallosa, ale przyjemny. Pachnie... hm. Kwiatkami połączonymi z delikatnym zapachem wazeliny? :D Dziwne porównanie, wiem, ale takie mam wrażenie, gdy tylko wącham Colorka.



Skład: 
Aqua, Cetearyl Alkohol, Cetrimonium Chloride, Linum Usitatissimum Seed Oil, Citric Acid, Benzophenone-3 (filtr UV), Propylene Glycol, Parfum, Benzyl Alkohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone;

W składzie emolient, substancja myjąca działająca również jako antystatyk, kolejny emolient w postaci oleju lnianego (ma również działanie nawilżające), filtr UV oraz humektant.



 Na Colorka skusiłam się, jak już wyżej wspomniałam, dzięki jego dobrym opiniom oraz na Wasze prośby przetestowania go jako myjało. Przyznam, że sprawdza się dość dobrze. Na miano "świetnie" musi jeszcze chwilkę popracować.

Kallos Color jest maską, nie odżywką. Powinno się go stosować raczej jako miksturka pod czepek na min. 30 minut. Przyznam, że nie miałam jeszcze okazji sama tego zrobić. Póki co, Colora używam jako myjadło, do mycia włosów na długości (pierwsze O w metodzie OMO). Jego działanie mnie zadowala. Fajnie domywa włoski, sprawia że są zaskakująco miękkie jeszcze na mokro! Nie czułam splątania czy "skrzypiących" włosów. Na sucho włoski również są miłe w dotyku, miękkie i lśniące.



Colorek jest świetny! Dla osób, które myją włosy metodą OMO lub dla tych, które stosują metodę CG, Kallosik powinien być idealny, ponieważ NIE ZAWIERA SILIKONÓW. Na dniach postaram się użyć go jako maskę pod czepek i zrobię edit w poście.

Lubicie tego Kallosika? Jakie macie odczucia po jego użyciu? :) A może macie inne myjadła godne polecenia? Piszcie! Chętnie przetestuję coś nowego <3

Buziaki!


Bądź na bieżąco z postami, zapraszam. :)

https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391

http://www.facebook.com/curlyclaudie

http://www.instagram.com/curlyclaudie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz