Włosowa aktualizacja - WRZESIEŃ


Cześć Kochani!

Mamy już październik! A to oznacza nową aktualizację. :) Nie mam pojęcia kiedy wrzesień tak szybko minął. Dopiero co się zaczął, a już go nie ma. Do zimy niestety coraz bliżej. Ale nie o tym dzisiaj! :)



Wrzesień okazał się być jeszcze bardziej monotonny pod względem pielęgnacji. Ciągły puszek na głowie spowodowany deszczem na zewnątrz, ograniczył mnie do stosowania w głównej mierze emolientów. Niestety... taka pora roku. Włosy nie chcą być posłuszne. :)

Na zewnątrz ciemno, w domu ciemno, więc zdjęcia znów nie są takie o jakich marzę... 




Kolejny miesiąc bez cięcia. Przyklap coraz większy, ale jeszcze ich nie zetnę. Widzicie ten rozprostowany skręt z tyłu głowy? Coś strasznego. Pogoda pusząca włosy i te przerzedzenie włosów. Eh... Istna depresja!
Kolejny miesiąc bez zdiagnozowania przyczyny wypadania włosów. Włosy lecą, lecą, lecą... To wciąż powód, dla którego wstrzymuję się od cięcia. Przyszły tydzień zadecyduje o wszystkim. Liczę na pomoc ze strony Pani trycholog. Po wszystkim nożyczki pójdą w ruch! Już nie mogę się doczekać tego skrętu i uniesienia!

Stan loków we wrześniu - dobry.


Kosmetyki, których używałam we wrześniu:

Oleje: olej słonecznikowy;

Odżywki do mycia na długości: Mrs. Potter`s Aloes i Jedwab, Kallos Color, Kallos Aloe;

Szampony: Babydream (łagodny), Ziaja z Figą (oczyszczający SLS)

Maski: Kallos Aloe, Kallos Omega, Kallos Multivitamin, Kallos Latte, Biovax Opuntia Oil & Mango, O`Herbal do włosów kręconych i niezdyscyplinowanych;

Stylizatory: żel Kallos Lab35 Signature, DIY - żel lniany, Tigi Curlesque, Isana Pure Locken, Osis+ Curl Me Soft

Peeling: Bandi tricho-peeling do skóry głowy;

Kuracja/suplementy: wcierka z kozieradki;

Witaminy i inne: wit. B6, wit. B12, wit. D3, żelazo;

Produkty zaznaczone kolorem zostały użyte do ostatniego mycia - zdjęcia aktualizacyjne.
Wciąż posiadam mnóstwo nieprzetestowanych produktów. Nie nadążam ich stosować! Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się napisać kilka recenzji z kosmetycznymi nowościami. :) 

Przez cały wrzesień nie robiłam z włosami nic szczególnego. Opuściłam się nawet w olejowaniu. Możecie mnie za to porządnie ochrzanić! :) Jesienna chandra, troszkę problemów zbyt mocno mnie przygniotły, ale już wróciłam! W październiku będzie inaczej! :)

A jak reagują Wasze włoski podczas jesieni? Macie z nimi jakieś problemy? :)


Buziaki! :* 


PS: Jeżeli macie sprawdzone metody zagęszczenia włosów (nie mówię tutaj o cięciu i nadaniu objętości) chętnie przyjmę!

4 komentarze:

  1. A próbowałaś wcierki z Vianka? Mi ładnie zagęściła zakola bejbikami. Nie zahamowała wypadania, ale zawsze coś :) Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takowej jeszcze nie miałam okazji wytestować. Najpierw zadbam od środka ☺

      Usuń