Jak wygląda pielęgnacja moich włosów?


Cześć Kochani! 

Przyszła pora i na ten post! Fakt, miałam dodać go nieco wcześniej, ale wolałam skupić się najpierw na problemie wypadających włosów oraz na jego rozwiązywaniu. Na chwilę obecną temat ten zejdzie na drugi plan. :) Już dziś dowiecie się jak i czym pielęgnuję swoje włosy. :) 




Moja pielęgnacja skupia się wokół metody Curly Girl. Mimo, że nie stosuję tej metody w 100%, jestem zadowolona z efektów. Nie będę opisywała tego, jak wyglądała moja pielęgnacja zanim zaczęłam stosować tę świadomą, bo o tym pisałam już pokrótce w "mojej włosowej historii" (TUTAJ). Po kolei. :) 


OLEJOWANIE

Olejowanie włosów może świetnie poprawić ich kondycję i wygląd. Pisałam o tym w osobnym poście dotyczącym olejowania (TUTAJ). Znajdziecie tam również spis olejów dla włosów wysokoporowatych. 

Swoje włosy olejuję na sucho, najczęściej na około 4h przed myciem. Czasem zdaży mi się trzymać olej na włosach przez całą noc i nawet kawałek następnego dnia. Na pewno im to nie zaszkodziło. Do olejowanie używam z reguły następujących olejów:

olej słonecznikowy;
oliwa z oliwek;
olej arachidowy;
olej rzepakowy (czasami); 

Po olejowaniu włosy związuję w koczka. Nie zakładam czepka i ręcznika, choć można! :) 


MYCIE

Do mycia swoich włosów używam metody OMO. 

Pierwsze O - Myjemy włosy na długości odżywką o ubogim składzie. U mnie sprawdzają się np.:
Kallos Aloe;
Mrs Potters Aloes i Jedwab;
Kallos Color;
Petal Fresh Aloe & Citrus;
Odżywka ma za zadanie oczyścić nasze włosy z zanieczyszczeń. NIE SPŁUKUJEMY! 



M - Na skórę głowy nakładamy szampon bez SLS/SLES (chyba, że akurat przypada nam mycie oczyszczające - raz na ok. 1,5 tygodnia w moim przypadku) Spłukujemy CIEPŁĄ WODĄ! 
Łagodne szampony:
Babydream;
Babuszka Agafii wersja z łopianem i zmrożoną wodą;
Oczyszczające szampopny (SLS):
Ziaja z figą;
Wax Pilomax Pure Wax z aloesem i panthenolem;

Drugie O - nakładamy na długość włosów maskę o bogatym składzie (bogatszym niż w pierwszym O). Takową trzymamy od 30 do 60 minut na włosach, pod czepkiem/zrywką i ręcznikiem/czapką.  ZMYWAMY CHŁODNĄ LUB ZIMNĄ WODĄ!
Moje maski:
Kallos Multivitamin (emolientowa);
Kallos Omega (emolientowa);
Kallos Aloe (humektantowa);
Kallos Latte (proteinowa);
Biovax Opuntia Oil & Mango (emolientowo-humektantowa);
O`Herbal do włosów kręconych (proteinowo-emolientowa); 
Biovax Keratin (proetinowa);      
   
Pielęgnację dobieram według równowagi PEH (post TUTAJ

WŁOSY ROZCZESUJĘ JEDYNIE NA MOKRO, GRZEBIENIEM Z SZEROKO ROZSTAWIONYMI ZĄBKAMI. ROZCZESUJĘ JEDYNIE PRZY PIERWSZYM O W METODZIE OMO, PO NAŁOŻENIU MYJADŁA.


STYLIZACJA

Aby utrzymać loczki w ryzach przez cały dzień lub nawet dłużej, potrzebujecie dobrego stylizatora! Z chęcią przedstawię Wam swoją listę, ale pamiętajcie, że każdy lok lubi coś innego. Stylizatory, podobnie jak kosmetyki, które sprawdzają się u mnie, u Was mogą przynieść znacznie inne efekty! 

Moje stylizatory:

Tigi Bed Head Foxy Curls;
Kemon High Density Curls;
Inebrya Roll Up & Inebrya Duo Style;

Osis+ Bouncy Curls żel;

Osis+ Curl Me Soft krem;
Isana Pure Locken krem;
Kallos Lab 35 żel;
Renne Blanche Bheyse Curly Time krem;
Tigi Curlesque krem;
Kativa Keep Curl Perfector żel;
Nivea Curls & Flexible balsam;
Glutek DIY żel;
Taft Locken Balm krem/balsam;
Marion balsam na małe sprężynki;
Marion satynowe mleczko do kręconych włosów;           
Boots Curl Creme;

Włosy stylizuję na mokro, zaraz po umyciu. Nakładam jeden lub dwa wybrane stylizatory i wgniatam je we włosy. Delikatnie odciskam nadmiar produktu w bawełnianą koszulkę. Suszę suszarką z dyfuzorem, naprzemiennie ciepłym i zimnym powietrzem na najmniejszych obrotach.  
Czasami przed suszeniem robię 30min. - 60min. plopping.  Po wysuszeniu włosów, traktuję je delikatnie 'afropickiem' i rozdzielam posklejane pasma. :)


ZAMIENNIKI 

Zmiany, które wprowadziłam u siebie. Kilka słów na ten temat znajdziecie również w poście Metoda CurlyGirl (TUTAJ).

ręcznik frote - bawełniana koszulka
zwykła poszewka - satynowa poszewka
szczotka - grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami
gorąca woda (mycie) - ciepła, letnia, zimna woda
gorący nawiew z suszarki - letni i chłodny nawiew 
gumka z metalowymi wstawkami - gumka materiałowa lub INVISIBOBBLE 
 
REANIMACJA

Zdarza się, nawet często, że loczki potrzebują odświeżenia. Co zrobić, żeby nie myć ich codziennie? REANIMACJA! U mnie wygląda ona następująco:

1. Moczę włosy wodą z atomizera.
2. Nakładam warstwami reanimujący stylizator (lżejszy od tego, którego używałam przy myciu), świetnie sprawdza się tutaj glutek DIY. 
3. Ugniatam włosy i odciskam je w bawełnianą koszulkę.
4. Suszę suszarką z dyfuzorem. Naprzemiennie ciepłym i chłodnym powietrzem. :) 


Oto właśnie moja aktualna pielęgnacja! Nie ma w niej nic trudnego, także śmiało możecie spróbować u siebie! :) 

Miłego dnia! :* 

Chcesz być na bieżąco z postami? Zapraszam! 
http://www.facebook.com/curlyclaudiehttp://www.instagram.com/curlyclaudie

2 komentarze:

  1. Sporo tego, ale muszę przyznać, że efekt końcowy zachwyca! :)

    P.S. Rozumiem, że na zdjęciu to efekt przed rozpoczęciem świadomej pielęgnacji i po?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest! Pierwsze zdjęcie robione ok. 3 lat temu. Drugie jakoś w maju tego roku. Świadomą pielęgnację stosuję od niecałego roku. :)

      Usuń