Pielęgnacja kręconych włosów - jak i od czego zacząć?


Cześć Kochane! :)

Zaczęłam pisać tego posta na początku zeszłego tygodnia, lecz pogoń za nową pracą oraz dążenie do poznania powodu wypadania włosów, zabrało mi ogromnie dużo czasu! Dokończyłam go najszybciej jak mogłam i oto jest! Teraz posty będą pojawiały się regularnie. Cieszycie się? :)

Dzisiejszy post z pewnością jest wyczekiwany przez większość z Was. Od czego zacząć przygodę z pielęgnacją kręconych włosów? Dużo z Was mnie o to pyta, o to jak sama zaczynałam. Postanowiłam podzielić się z Wami swoją opinią i doświadczeniem. Wiele początkujących kręconowłosych dziewczyn ma problem z ujarzmieniem włosów. Największymi problemami są z pewnością: puch, suchość i szorstkość włosów, brak blasku, kołtuny czy też łamliwe włosy. Dzisiaj postaram się Was naprowadzić na tę lepszą drogę.

Początki dbania o włosy.


MOTYWACJA

Pierwszy i najważniejszy krok. Musicie odpowiednio zmotywować się do walki o piękne włosy. Nie sztuką jest zacząć świadomą pielęgnację, wytrwać w wyzwaniu miesiąc i rzucić to wszystko w kąt (ze mną było tak za pierwszym razem). Na początku powiedzcie sobie, o co chcecie zawalczyć. Ustalcie sobie jakiś cel. Bez dawki motywacji z pewnością będzie Wam ciężej wytrwać w wyzwaniu. Także motywujcie się! Szukajcie zdjęć w internecie i nastawcie się pozytywnie: "też będę mieć piękne, zdrowe loki!". ;)


ZMIANA DOTYCHCZASOWYCH NAWYKÓW

Podobnie jak w żywieniu, tak i we włosowej diecie, należy zmienić dotychczasowe nawyki. Wszystko, co sprawia, że nasze włosy są w złym stanie, należy jak najszybciej wyeliminować. Prostownica DO KOSZA! Szczotka, ręcznik frote, ciepły nawiew z suszarki, pocieranie włosów ręcznikiem, spanie na zwykłej poszewce... To wszystko sprawia, że nasze włosy nie mają w sobie tego czegoś. Tutaj polecam zapoznanie się i wprowadzenie metody CurlyGirl (TUTAJ). Zamienić szkodliwe elementy na te "zdrowe" i zalecane. Warto również wyeliminować szkodliwe substancje tj. alkohol denat, SLS, ciężkie silikony w składach kosmetyków.


PLAN PIELĘGNACYJNY

To w zasadzie klucz do tego, abyśmy miały wszystko pod kontrolą. Na początku włosomaniaczej drogi, ciężko jest wszystko zapamiętać. Te wszystkie kosmetyki, oleje, metody... Po prostu się nie da. Sama miałam z tym ogromny problem. Wiecznie o czymś zapominałam. Stworzenie planu pielęgnacyjnego możecie zrobić samodzielnie, w ulubionym zeszycie, notatniku lub kalendarzu. Swoje plany pielęgnacyjne tworzę na osobnych kartkach. Jakoś łatwiej mi się wtedy ze wszystkiego rozczytać. :)W planie uwzględniamy wszystko związane z pielęgnacją włosów, wszystkie kosmetyki, oleje, czy peelingi.

Zanim stworzycie swój plan, ważny jest dobór kosmetyków! W końcu coś w te wszystkie tabelki należy wpisać. Poniżej reszta niezbędnych informacji. ;)
Jeżeli macie problem z zorganizowaniem takiego planu, możecie zgłosić się do mnie. Chętnie pomogę Wam w ułożeniu planu! 


ROZCZESYWANIE

Często zdarza mi się jeszcze usłyszeć od Was, że rozczesujecie włosy na sucho, najczęściej szczotką. Kategoryczny błąd! To zabójstwo dla naszych spiralek. Przez to włosy się puszą, łamią, są matowe i nie mają w sobie "tego czegoś". Kręcone włosy zaleca się czesać jedynie na mokro, grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami.

Jak ja to robię? Rozczesuję włosy po nałożeniu maski/odżywki (pierwsze O w metodzie OMO). Używam do tego grzebienia z szeroko rozstawionymi ząbkami. Ważne jest, aby robić to delikatnie i powoli. Nie spieszcie się, aby nie szarpać i powyrywać włosów. Z pewnością każda z Was będzie w stanie poświęcić na tę czynność kilka minut. Jest to najdelikatniejszy i najlepszy sposób rozczesywania kręconych włosów.

Włoski można również przeczesać po ostatnim płukaniu. Jak kto woli! :) 


MYCIE

Mycie włosów, przecież to takie proste! Co ona chce tutaj zmieniać? Co chce nam wcisnąć?
Z pozoru faktycznie łatwa czynność, czy na pewno? Zapytajcie teraz same siebie: CZYM i JAK myjecie włosy. Z pewnością wiele z Was popełnia ten sam błąd, co ja na początku. Mianowicie - mycie włosów na długości szamponem z SLS (o SLS TUTAJ). Owszem, takie mycie wykonujemy, ale raz na ok. 2 tygodnie. W pozostałe dni, polecam mycie włosów na długości odżywką lub maską o ubogim składzie. O tym przeczytacie w punkcie MYCIE WŁOSÓW METODĄ OMO w poście Metoda CurlyGirl.
Należy również pamiętać, że szamponem myjemy jedynie skórę głowy, nie włosy na długości. Piana, którą spłukujemy ze skalpu spływa po włosach i w ten sposób je oczyszcza.


ODŻYWIANIE/ RÓWNOWAGA PEH, CZYLI ZŁOŻONA PIELĘGNACJA

Kolejna, mega ważna rzecz - odżywianie włosów, powinna znaleźć się na pierwszym miejscu w naszej włosowej diecie. Jak wiemy włosy suche, zniszczone, bez wyrazu wymagają totalnego odżywienia. Tym bardziej włosy kręcone, te z natury wysokoporowate... Co może nam w tym pomóc? Tutaj z pewnością musimy postawić na MASKI! Warto szukać takich, które mają bogate składy, bez złych alkoholi i ciężkich silikonów. Jak stosować takie maski? Nakładamy magiczną papkę na nasze włosy, zawijamy w zrywkę lub czepek, na to ręcznik lub czapka. Trzymamy od 30 min. do 60 min. Warto również podgrzać nasz "turban" ciepłym nawiewem z suszarki. Dzięki temu składniki odżywcze z maski wejdą w głąb włosa.

O co chodzi z RÓWNOWAGĄ PEH?
Tutaj macie osobny post na ten temat RÓWNOWAGA PEH.
Tak czy inaczej, pokrótce Wam to przedstawię.
Równowaga PEH, czyli Proteiny, Emolienty i Humektanty.

Proteiny - mają za zadanie (choć na chwilę) odbudować włos, wypełnić w nim ubytki. Do protein zaliczamy: pszenicę, hydrolizowany jedwab, keratyna, mleko, soja.

Emolienty - mają za zadanie natłuścić włos, wygładzić i zmiękczyć jego łuski. Zapobiegają utracie wody z włosa, dlatego warto ich używać z humektantami. Dociążają włosy i zapobiegają ich puszeniu się. Do emolientów zaliczamy: wszelakie oleje i masła, alkohole tłuszczowe, a nawet niektóre silikony.

Humektanty - mają za zadanie nawilżyć włos, wiążą w nim wodę, dzięki czemu włosy są miękkie i wyglądają na zdrowe. Humektanty warto stosować wraz z proteinami, aby te nie wysuszyły nam włosów. Do humektantów zaliczamy: miód, glicerynę, panthenol, siemię lniane, aloes czy też mocznik.


OLEJOWANIE

Na początku swojej włosomaniaczej drogi zlekceważyłam ten punkt. Jednak, gdy wprowadziłam go do swojej pielęgnacji, nie pożałowałam! Po co nam olejowanie? Jeżeli chcemy mieć miękkie, lśniące, sprężyste i elastyczne włosy, należy zacząć korzystać z tej magicznej czynności! Jest to metoda praktykowana głownie przez Arabki i Hinduski, które mają piękne, zdrowe i długie włosy! Przecież my też chcemy takie mieć, prawda?
Olejowanie polecane jest szczególnie osobom, które posiadają słabe, suche, łamliwe i zniszczone włosy - czyli idealne dla nas KRĘCONOWŁOSYCH! Olejowanie najlepiej wykonywać przed każdym myciem, na ok. 3-4 godziny wcześniej. Ważną rzeczą w tym punkcie jest systematyczność. Czasami efekty mogą przyjść dopiero po miesiącu, ale na pewno przyjdą!

Zanim zaczniecie przygodę z olejowaniem, warto poznać porowatość swoich włosów i dobrać do nich odpowiedni olej. Post o porowatości włosów TUTAJ.


CIĘCIE I STYLIZACJA

Znaleźć dobrego fryzjera, który okiełzna loczki, graniczy z cudem. Tak czy inaczej, aby zacząć dbać o kręcone włosy, przyda się Wam porządne cięcie. Raz, żeby ograniczyć rozdwojone końcówki, dwa - aby włosy dobrze się układały. Tutaj najlepiej sprawdza się dobre cieniowanie lub warstwowe cięcie włosów.
Osobiście nie jestem w stanie polecić Wam porządnego fryzjera, ponieważ po dwóch niedanych próbach cięcia moich włosów, zrezygnowałam z wizyt w salonach.

Kilka uwag odnośnie stylizacji kręconych włosów. Prostownica do KOSZA! Najlepiej będzie, jeżeli zrezygnujemy również z mechanicznego suszenia włosów, jednak wiem, że to nie zawsze da się obejść.
Co zrobić? Zamienić ciepły/ gorący nawiew z suszarki na ten chłodny lub letni. Obroty z maksymalnych zmieniamy na minimalne. Warto wprowadzić plopping przed mechanicznym suszeniem. Raz, że loczki podeschną i nie trzeba będzie ich maltretować aż tak długo suszarką, dwa - plopping genialnie wydobywa skręt!
Konieczne jest zaopatrzenie się w dobry stylizator, który wygładzi, utrwali i zdefiniuje nasze włosy. Nie rzucam tutaj konkretnymi nazwami, ponieważ każdej z Was może przypaść do gustu inny kosmetyk. W Waszej kwestii jest znaleźć ten odpowiedni, który Was zaskoczy!

Moja kręcona metamorfoza.


W poście zawarłam punkty i porady związane z moim doświadczeniem. Właśnie w ten sposób zaczynałam swoją przygodę!

Zaskoczyłam Was czymś, czy może wszystko jest już dla Was jasne i oczywiste? Kto już zaczął walczyć o piękne loki? Macie już efekty? Piszcie! :)


Pozdrawiam! ;*


PS. Jestem już po wizycie u dermatologa! O wrażeniach i szczegółach będziecie mogli przeczytać w kolejnym poście.


Chcesz być na bieżąco z postami? Zapraszam!
http://www.facebook.com/curlyclaudiehttp://www.instagram.com/curlyclaudie

6 komentarzy:

  1. Ja mam problem z włosami wierzchnimi.
    Puszą nie wygladaja ladnie i nie poddają się zadnej stylizacji.😑

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugestii mam kilka: źle rozprowadzane kosmetyki podczas mycia (może nie dochodzą w każde miejsce), dobry stylizator i jeszcze lepsze podcięcie, zmiana poszewki na poduszkę na satynową - może włoski się o nią zbytnio ocierają? Co do ostatniego możesz też spróbować (jeżeli jeszcze tego nie robisz) związać włosy w kucyka na czubku głowy (tzw. ananas, łapany gumką na raz).
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. świetny post, ja muszę trochę pocieniować swoje włoski, może zaczną się lepiej układać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością tak będzie! Mnie też na dniach czeka wielkie cięcie :)

      Usuń
  3. Szukam szukam i znaleźć nie mogę - jeśli chodzi o pielęgnację i równowagę PEH - podałabyś przykład? Chodzi mi o to, co nakładasz przed myciem, co po myciu itd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post o równowadze PEH jest podlinkowany w miejscu, gdzie o nim wspomniałam. Wystarczy kliknąć na to sformułowanie :)
      Przed myciem nakładam olej (taki jaki mam w domu w danym momencie).
      Jako maskę wybieram Kallosy i to jakiej użyję zależy właśnie od tego, czego moje włosy potrzebują, lub jaka jest pogoda na zewnątrz. Do ocenienia tego służy właśnie równowaga PEH i punkt rosy.
      Dobrze Cię zrozumiałam? :)

      Usuń